Fabuła, jej wpływ – czy trzeba to robić? Jak się różni fabułą BG1 od BG2?
W Baldurs Gate raczej mamy nacisk na ciągnięcie fabuły. Jednak w pierwszej części był on ZNACZNIE słabszy, przynajmniej w moim odczuciu. Biegałem sobie spokojnie po każdej krainie, zwiedzałem sobie ją, sprawdzałem czy jeszcze gdzieś da się pójść. Do Wrót Baldura wszedłem już jako niesamowicie przykozaczony wojownik otoczony niemal równie mocno dokozaczonymi bohaterami.
W Baldurs Gate 2 sytuacja wygląda nieco inaczej.. teoretycznie wszystkie zadania możemy robić (to znaczy mamy wolny wybór czy robimy, czy też nie) ale i tak wychodzi na to, że skierują nas one tam, gdzie powinniśmy się znaleźć. Zastanawiało mnie tylko czy ma wpływ to, kiedy coś zrobimy. W sumie ma tylko jeden – im wcześniej zaczniemy kończyć grę tym mniejsza szansa na to, że nam się to powiedzie. Nie wyobrażam sobie na niższym lvlu niż 19 – 20 atakowanie Irenicusa. Gość mojego głównego bohatera na 18 poziomie zabił jednym czarem, drugim zabił resztę drużyny. Co jak co, ale takie postacie mają jeszcze za małą odporność na magię. Z lvlem wzrasta ona coraz mocniej i mocniej, i mocniej i mocniej.
Aż w końcu okazuje się, że jesteśmy niemalże niezniszczalni, magia nic nam nie robi i jesteśmy w stanie zrobić wiele z tego, co kiedyś było niedostępne, jedynie dla marzycieli. (ale i tak tylko w snach). Ale pamiętajmy również o jednej innej rzeczy – im wyższy lvl rzucającego czar tym większa szansa, że nas dosięgnie jego moc. WOPS ?